Ulubione muffinki mojego synka - z dużą ilością truskawek w środku, pulchne, wilgotne i z rewelacyjną, chrupiącą skórką. Z przepisu wyszło mi około 11 sztuk - połowa zniknęła po niecałym kwadransie. Są naprawdę pyszne i tak szybkie w wykonaniu:) Doskonałe! Polecam :)
SKŁADNIKI:
2 szklanki mąki
1/2 szklanki otrębów pszennych
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 jajka, roztrzepane
110 g cukru
pół szklanki oleju
300 g maślanki
300 g truskawek
cukier demerara do posypania
W jednym naczyniu wymieszaj wszystkie składniki suche, w drugim mokre. Połącz oba naczynia razem razem. Na koniec dodaj truskawki - jeśli są duże przekrój na połowę.
Ciasto nałóż do formy na muffinki, każdą muffinkę posyp cukrem demerara. Wsadź do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piecz około 25 minut.
Poczekaj chwilę by lekko ostygły (trudne zadanie ;)), potem wyciągnij z formy i studź na kratce.
Pięknie wyrosły :)
OdpowiedzUsuńKubuś wie co dobre, uściski dla Was!
OdpowiedzUsuńDobrze mieć takiego małego smakosza w domu :) Tymi muffinkami wspaniale uczciłaś truskawkowy sezon :)
OdpowiedzUsuńNie ma co, synek wie, co dobre!
OdpowiedzUsuńPiękne muffiny!
OdpowiedzUsuń