Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z innej beczki.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z innej beczki.... Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 września 2012

Przeprowadzka


Kochani w związku z przeprowadzką bloga na własna domenę i hosting nastąpi krótka przerwa blogowa.
Nie daje rady z pracą w tej chwili na 3 blogach, pracą zawodową, domem, dzieckiem, kursami, a wkrótce znów z uczelnią...
Niebawem zaproszę Was na nowego bloga.
Mam nadzieje, że się Wam spodoba nowa odsłona.

Do tego czasu zapraszam na bloga: Kuchnia w wersji light.



środa, 29 sierpnia 2012

Sardynia od kuchni. Naszej kuchni :)



O typowej kuchni sardyńskiej pisałam trochę w postach zeszłorocznych.
Wspomnienia kulinarne z poprzednich wakacji znajdziecie tutaj, a także wiele postów z przepisami. W tym roku większość dań przygotowaliśmy sami, ale oczywiście odwiedziliśmy jedną z ulubionych restauracji agroturystycznych, by zasmakować ponownie typowej kuchni Sardynii: Pecorino, chleb Carasau, ravioli z ricottą w sosie pomidorowym, pieczonego prosiaka oraz wypić do tego wino Canonau i słodkie Mirto do kawy.
Co roku na Sardynii odkrywamy coś nowego, nowy smak czy potrawę - w tym roku odkryciem nr 1 była Ricotta di pecora czyli ser ricotta z mleka owczego. Raj dla podniebienia... jedliśmy ją z dodatkiem miodu akacjowego... Poezja...
Jednak w tym roku nasze dania autorskie zachwyciły nas smakiem i aromatem.
Wszystkie przepisy będę stopniowo dodawać na blogu, bo naprawdę są warte spróbowania :)



Najbardziej zachwyciło nas SPAGHETTI Z OWOCAMI MORZA. Makaron z domowym sosem ze świeżych, sardyńskich pomidorów w których udusiliśmy krewetki i homara, dodaliśmy świeże małże...W tym daniu można poczuć smak morza, intensywność jego owoców miesza się ze słodkim smakiem dojrzewających w smaku pomidorów...
Tego smaku nie zapomnimy na długo...




Kolejne danie rybne - tym razem przygotowane przez moja Druga Połowę - jest Mistrzem w daniach rybnych. MIECZNIK Z MOZZARELLĄ, POMIDORKAMI I OLIWKAMI.
Delikatna ryba zapiekana z dodatkiem mozzarelli z mleka bawolego, drobno pokrojonymi pomidorkami koktajlowymi i czarnymi oliwkami. Lekkie i pyszne danie.



Klasyka, której musiałam spróbować z gruszkami dojrzewającymi w Słońcu Południa.
RISOTTO Z GRUSZKĄ I SEREM TALEGGIO.
Ryż carnaroli duszony ze słodką gruszką i dodatkiem delikatnego sera Taleggio.



Danie zaimprowizowane w kilkanaście sekund: KALMARY Z GRILLA Z TAGLIATELLE Z CUKINII. Szybkie danie przygotowane w prosty sposób, bardzo aromatyczne.



Trochę Polski na Sardynii, jednak danie, które urzekło włoskie podniebienie ;)
NALEŚNIKI NADZIEWANE serem Pecorino, kurczakiem, pomidorkami i rukolą z sosem czosnkowym.
Na Sardynii czosnek jest gigantyczny i ma bardzo ostry, intensywny smak - nie wspomnę o zapachu ;) Połączenie typowego naleśnika z opisanym nadzieniem naprawdę bardzo udane. Bardzo syte i bardzo smaczne :)



Zostając w klimacie naleśników oraz owoc, któremu nigdy nie powiem "nie";) Danie dla mojego dziecka, któremu na Sardynii musiałam ograniczyć jedzenie, bo ciągle by jadł! I to głównie owoce! Klasyczny NALEŚNIK Z FIGAMI... Podwieczorek nie tylko dla dzieci...



BAKŁAŻAN FASZEROWANY. Warzywo bogato nadziane: ryżem, mięsem mielonym z domowym sosem ze świeżych pomidorów. Zapiekane z ostrym serem pecorino.



Włoska klasyka w domowym wydaniu i z najlepszymi lodami jakie jadłam czyli AFFOGATO. Lody Fior di latte z tamtejszego mleka... dla mnie nr 1 z lodów jakie jadłam w całym moim życiu. Do tego aromatyczna, świeżo zaparzona kawa...



Owoce na Sardynii to rzecz, której nie umiem powiedzieć nie - zresztą jak się przekonałam, nie tylko ja. Nałogowo jedzone przez mojego 7 letniego syna.



FIGI to owoc, którego nie mogłam się już doczekać. Kupowałam codziennie po pół kilograma. Jedliśmy je hurtowo solo i w różnych połączeniach, które akurat przyszły nam do głowy: zapiekane na tostach z mozzarellą, zapiekane z pecorino, z dodatkiem bresaoli, z jogurtem, w naleśnikach itp.



I oczywiście na stole gościło zawsze mnóstwo warzyw: pomidorki kupowane od pewnej gospodyni, która sprzedaje warzywa hodowane we własnym ogródku. Słodkie i pełne słońca w wielu przeróżnych odmianach.



Jako "poznańska pyra" musiałam oczywiście serwować ziemniaki - odmiana romantyczna :)



Wakacje pod względem kulinarnym zakończyły się pysznymi nowymi doznaniami i 2 kilogramami do przodu :) Ale co tam...teraz bikini założę dopiero za rok ;)



piątek, 10 sierpnia 2012

W końcu nadeszły! Wyczekane wakacje!


Kochani zostawiam Was na kilkanaście dni - jadę na wyczekane wakacje!
Jak co roku zamierzamy próbować sardyńskich przysmaków, kupować świeże owoce i warzywa z ogródka pewnej rodziny, ryby prosto od rybaka... będziemy zrywać figi z drzewa, delektować się tamtejszym winem i najwspanialszymi lodami na świecie!
Nigdzie nie jadłam tak pysznych lodów jak na Sardynii!
Wyjeżdżam bez komputera więc wybaczcie, ale nie będę w stanie odpowiadać na maile i komentarze.
I jak co roku przywiozę Wam mnóstwo sardyńskich, kulinarnych wspomnień!

Do zobaczenia!

poniedziałek, 16 lipca 2012

Finał konkursu z Kupcem - gotowanie "na żywo"


Wszyscy co trzymali za mnie kciuki mogą już puścić :) Załapałam się na podium!:)
Finał konkursu na dania dla dzieci zorganizowany przez firmę Kupiec odbył się w Studiu Kulinarnym Piotra Kucharskiego we Wrocławiu.



Na finał dotarło 7 blogerek - niestety 3 nie mogły do nas dołączyć.
Pierwszym zadaniem było przygotowanie dania popisowego.
Ja się nad tą potrawą zastanawiałam prawie 2 tygodnie i w końcu zdecydowałam się na danie, które lubią chyba wszystkie dzieci - pizzę. Pizzę jednak w zdrowszym wydaniu: na mące pełnoziarnistej i z płatkami owsianymi (przepis na poniższe mini pizze już wkrótce na blogu!)




Dziewczyny zrobiły naprawdę imponujące i pyszne dania! (wszystkiego próbowałam!)
Jola z blogu Moja Kulinarna Przygoda przygotowała tortille z łososiem (łosoś był rewelacyjny!)



Paulina ze Smakowitego Kąska przygotowała pizze:


Kasia z blogu Kuchnia i coś jeszcze zrobiła pięknego motylka z kaszy:


Kinga z blogu Dzieci jedzą poszalała z pomidorkami i crunchellą


No i słynna już zupa pomidorowa z papryką i jabłkiem Ani z bloga Wiem co jem



Szanowne Jury w osobach: Magdy i Piotra Kucharskich oraz Gabrieli Antczak (Dyrektor ds. Marketingu firmy Kupiec) oceniało nasze potrawy w 4 kategoriach - SMAK, POMYSŁ, WYGLĄD oraz PREZENTACJA POTRAWY.
Osobiście nie zazdrościłam Jury tego przywileju...wszystkie potrawy smakowały i wyglądały rewelacyjnie!







Po krótkiej przerwie każda z nas dostała taki sam zestaw produktów (+ produkty Kupca do wyboru) i musiała przygotować z niego 2 dania, które zasmakowałyby dzieciom.


Wszystkie byłyśmy bardzo pochłonięte gotowaniem...gotowaniem pod presją czasu... Na przygotowanie 2 dań miałyśmy JEDYNE 1,5 godziny.


Po wyznaczonym czasie wszystkie dania były gotowe na ocenę:


Jury znów miało trudną decyzje do podjęcia:



Jury udało się na naradę, a my zmęczone czekałyśmy na werdykt próbując przygotowanych pysznych i zdrowych dań:



I w końcu nadeszła ta chwila. Ogłoszenie wyników.
1 miejsce zdobyła Ania z blogu Wiem co jem. Ania przygotowała naleśniki z kurczakiem i deser z ryżu.



2 miejsce zajęła Jola. Przygotowała klopsiki z ryżem i kurczakiem oraz deser jogurtowo - owocowy.


Dalej miejsce na podium zajęły:
Ania czyli moja skromna osoba :)
Przygotowałam pulpety z kaszy jaglanej, kurczaka i groszku panierowane w otrębach, podane na salsie ze świeżych pomidorów oraz placki z płatków owsianych i orzechów z sosem malinowo-brzoskwiniowym.



Kinga przygotowała kurczaka w otrębach z pysznym sosem beszamelowym z groszkiem i deser na Crunchelli.


Marcelina zrobiła leczo oraz deser w słoiczku z kaszą kukurydzianą.




Po konkursie próbowałam wszystkich dań i naprawdę WSZYSTKO było przepyszne oraz Zdrowe nie nudne :)

Dziękuje firmie Kupiec,Pani Gabrieli, Magdzie i Piotrowi Kucharskim za świetną organizacje i zaproszenie na ten wspaniały konkurs. I przede wszystkim gratulacje dla dziewczyn - jesteście wspaniałe i była to wielka przyjemność i zaszczyt gotować w takim towarzystwie i tak cudownej atmosferze.
Mam nadzieję, że do zobaczenia wkrótce :)







wtorek, 12 czerwca 2012

Jest taka restauracja....




Jest taka restauracja, która była i jest moją inspiracją... do której zawsze chętnie wracam i zawsze będę spoglądać z sentymentem... Z wielu powodów :)
Restauracja w małej miejscowości Vimercate pod Mediolanem, w której pierwszy raz byłam ponad 2 lata temu. To tam jadłam moją pierwszą włoską bruschettę, pierwsze małże, wspaniałe calzone... sama miejscowość jest niewielka, ale bardzo urokliwa...bardzo włoska...
Była inspiracją do nazwania mojego bloga - Pomodoro e Basilico
To przytulne i ciepłe miejsce, z prosto umeblowanym wnętrzem, lecz klimatem którego nie ma wiele dobrych i ekskluzywnych restauracji. Można tu spróbować typowych regionalnej specjałów kuchni śródziemnomorskiej - wspaniałe ryby z grilla i owoce morza. Podaje się tu wspaniałą pizze, calzone i przeróżne rodzaje makaronów robionych na miejscu. Tutaj jadłam przepyszne ravioli z ricottą i piłam wyborne wina...
Jeśli kiedyś będziecie we Włoszech w okolicach Bergamo - koniecznie odwiedźcie to miejsce. Jestem pewna, że smakiem i atmosferą zauroczy Was tak jak i mnie.

C'è un ristorante dove ogni volta che vado è per me fonte di ispirazione... dove desidero sempre ritornare e sempre guarderò con predilezione... per diverse ragioni :)
Questo posto si trova in una piccola cittadina vicino a Milano, Vimercate, e ci andai per la prima volta più di due anni fa. Qui mangiai la mia prima "bruschetta", le mie prime "cozze", un eccezionale "calzone"...
Il paese non è grande, ma ricco di charme, tipicamente italiano...
Questo locale mi ha ispirato a chiamare il mio blog Pomodoro e Basilico.
E' un luogo carino ed accogliente, un arredamento semplice e non particolarmente ricercato, ma l'atmosfera è migliore di tanti ristoranti esclusivi.
Si possono assaggiare tipiche specialità della cucina mediterranea, eccellenti grigliate di pesce e frutti di mare.
Qui è servita un'ottima pizza, calzone ripieno e diverse qualità di pasta. Qui ho mangiato deliziosi ravioli con ricotta e bevuto buon vino...
Se doveste capitare in Italia, tra Milano e Bergamo, dovete visitare questo posto. Sono sicura che i sapori e l'atmosfera vi cattureranno come è capitato a me.


Jakość zdjęć nie jest niestety najlepsza i nawet w ułamku nie oddadzą wyglądu,smaku i zapachu tych dań...



Przepyszne calzone





Carpaccio z miecznika





Carpaccio z miecznika oraz małże z czosnkiem, pietruszką i sokiem z limonki





Cartoccio z tagliolini z owocami morza








Tagliolini z owocami morza










Zestaw ryb i owoców morza z grilla: łosoś, miecznik, kalmar, krewetki...